piątek, 14 września 2012

No witam


Nowy, świeży blog, nieśmigany, z zieloną tapicerką. Uf. Aż się chce pisać.
A o czym? O życiu. Prowadzę już co prawda jednego bloga (na którego serdecznie zapraszam, link na razie pod postem, potem może wrzucę go w jakieś bardziej widoczne miejsce), ale tematyka obu będzie odrobinę zróżnicowana. Słowem, na Odcieniach Błękitu znajdziecie niusy z życia Natalki i bardziej osobiste (i hermetyczne) posty. Tutaj - tutaj, moi drodzy, mam zamiar wyżyć się społecznie. Muszę przyznać, że to pierwszy raz, kiedy odważam się pisać o moich poglądach w sieci, dlatego jest to dla mnie pewnego rodzaj wyzwanie. No właśnie. Wątpię, żeby ta stronka biła rekordy popularności, stworzyłam ją głownie z myślą o sobie (a to egoistka!) - w ten sposób będę miała okazję zweryfikowania swoich poglądów na przeróżne tematy. A jeśli komuś moje pisanie przypadnie do gustu, to mogę się tylko cieszyć ;)

Odcienie błękitu